T
| Bożena Czubak Tekst z katalogu wystawy Negocjatorzy Sztuki. Wobec Rzeczywistości. Galeria Łaźnia, Gdańsk 2000
Alicja Żebrowska: Praca zatytułowana, Kiedy Inny staje Się Swoim powstała z pozycji realistycznego odbioru świata. W przeciwieństwie do projektu Onone- Świat Po Świecie dotyczy nie fantazji, lecz zrealizowanych potrzeb. Onone- Świat Po Świecie, która jest przede wszystkim pewną idea-fix , jest również groteską, trawestacją kanonów kulturowych, utrwalonych również na gruncie historii sztuki, takich jak narcyzm, androgynizm. Powiedziałabym, że "Onone" powstała jakby w półuśmiechu, jako wizja świata alternatywnego do naszej rzeczywistości, jako kolejna propozycja rzeczywistości wirtualnej. Była też nawiązaniem do wcześniejszego projektu Grzechu Pierworodnego - Domniemanego Projektu Rzeczywistości Wirtualnej, który odnosił się do rzeczywistości ludzkiej ale widzianej z mitycznej perspektywy grzechu pierworodnego. Bożena Czubak: W późniejszych kontynuacjach cyklu Onone - Świat Po Świecie pojawia się bardziej współczesny wątek medykalizacji wizerunków związanych z przekraczaniem tożsamości płciowej.
Alicja Żebrowska: W jednym z cykli Onone -Świat Po Świecie , w Dziwnych Stanach Istnienia o wewnętrznym tytule Rebis-Versum ( 1998), sfera zdrowia, choroby, tematyka medyczna ujęte są w swój własny, hermetyczny język istoty androgynicznej, który nie ma nic wspólnego z powszechnie przyjętym poczuciem odpowiedzialności, etyki, moralności. Wizualizacja zachowań pokazywanej przeze mnie istoty, kojarząca się z medycyną jest tylko pozorną asocjacją do praktyk medycznych. Powstała dla stworzenia pewnego klimatu, ironicznego wobec potocznych wyobrażeń współczesnej eschatologii. Ale to tylko "ironia" androgyna, który z racji swojej dwupłciowości i samowystarczalności, ma odmienny od naszego stosunek do choroby i śmierci.
Bożena Czubak: Ta wizualizacja jest dość dwuznaczna, bo niby szpitalne wnętrze i medyczne rekwizyty, ale ich dalece odrealniona stylistyka przenosi raczej w świat alchemicznych fantazji.
Alicja Żebrowska: Tak, bo to jest rodzaj permanentnej transmutacji, której na sobie dokonuje ONONE. Pokazany tam zamknięty cykl upuszczania i transfuzji "krwi" nawiązuje do ambiwalencji osiągnięć wiedzy medycznej, jeśli spojrzymy na to z pozycji naszej - ludzkiej. Natomiast w swoim świecie androgynicznym ONONE manipulację swoim ciałem traktuje jako przeżycie hedonistyczne, poznawcze, wysoce moralne. Wtłaczana substancja do organizmu, zmienia fizjologię ONONE, za każdym razem inna przetaczana substancja wpływa na odczuwanie i reakcje, nowa substancja - nowe życie ( w sensie doznań). Ból, cierpienie, choroba, śmierć, dyskomfort, zmiana widzenia, czucia, smaku, odczuwanie całkiem obcych nieprzewidywalnych stanów - to wszystko są dla ONONE akceptowane, normalne stany egzystencji, nie traktowane z pompatyczną emfazą i niezaprzęgane w ideologię cierpienia. Dla ONONE ważniejsze jest poznanie niż niewolnicze trzymanie się ustalonego kanonu funkcjonowania. ONONE przyjmuje eksperyment na sobie jako coś oczywistego, i koniecznego do wykorzystania. Docenia właściwości własnego organizmu, który ma w sobie potencjał do szerszych doznań, innych stanów percepcji poszerzających zrozumienie życia. |