|
|
|
Fragment rozmowy Agaty Smalcerz z autorka o projekcie Przypadki Humanitarne A.S.: Gdzie robiłaś te zdjęcia? A.S.: Czy ona jest całkowicie sparaliżowana? A.S.: A czy jest w pełni władz umysłowych? A.S.: Niesamowite, to jest rodzina? A.S.: Czy zgodziły się bez oporu? Fragmenty wypowiedzi widzow Osoba na wózku jest dla mnie bardziej skupiona, a ta stojąca jest drapieżna,
jak zwierzę. To jest właśnie ciekawe z tą niesprawiedliwością natury,
bo rzeczywiście z punktu widzenia człowieka zdrowego, który nie zastanawia
się nad jakąś tam wędrówką dusz, to jest loteria. Piękno jest dla mnie czymś co bardzo łatwo i chętnie przyjmujemy, a
brzydotę musimy odpowiednio umotywować, żeby ją zaakceptować i to właśnie
widać na tych zdjęciach. O tym się myśli, ale tego się nie mówi i nie robi z reguły, to są złe
sny, skomasowanie takich nieprzyjemnych znaczeń. Teza jest tu z góry
zbyt szokująca, antyteza jest niemożliwa do wypowiedzenia. Na ogół agresja będzie skierowana do tej młodej dziewczyny i też do
ciebie. Ty poruszasz ten temat, dlatego jesteś w odbiorze widza symbolem
tej pięknej kobiety, a ludzie są tą kaleką na wózku. Ty zaczynasz o
tym mówić, a ludzie chcą się odciąć od tego, nie chcą widzieć swoich
słabości. Ta rozebrana dziewczyna bardzo podnieca, rozprasza, odciąga od ewentualnego
zastanowienia się nad dziewczyną na wózku. Wiadomo, możliwy jest tylko
akt ładnej kobiety to jest coś pięknego, ale w tym momencie akt pięknej
dziewczyny skonfrontowany z czyimś nieszczęściem zatracił sens epatowania
pięknem. Nadajmy im imiona stojąca to Jola, a na wózku Ola. Jola udaje, że
się nie wstydzi, Ola ma jakiś tam problem, ale nie jest załamana, bo
tego nie widać na jej twarzy. Nie uważam, żeby to była tragiczna sytuacja,
one obie wyglądają jakby się bawiły tym zdarzeniem, takie dziewczęce
wygłupy. Dla ludzi inteligentnych, wrażliwych, myślących to coś normalnego,
u ludzi pospolitych takie zdjęcie może wzbudzać żal. W naturze ginie
wszystko, co nieprawidłowe, cywilizacja utrzymuje to co jest przeciw
naturze, ale moralnie słuszne. Kompletnie nic nie czuję, ten kontrast, ja rozumiem jakieś symboliczne
znaczenie, ale konceptualizm w sztuce mnie nie interesuje. Może człowiek upośledzony, ale np. genialny umysłowo jest potrzebny
cywilizacji, ale naturze nie. Ta sytuacja jest w porządku, pozytywna To zdjęcie wygląda bardzo dramatycznie, ta dziewczyna wygląda jak umierająca,
ma bardzo wyrazisty gest do kamery, a ta stojąca jest obojętna, prezentuje
swoje ciało bardzo klasycznie to jest ogromne zderzenie między tymi
postaciami, spięcie, bardzo dużo się dzieje. To są dwa światy, ale potraktowane równorzędnie, mają swoją indywidualną
godność. Myślę, że dla obu dziewcząt ta sytuacja jest ciekawa. Widać,
że dla tej kaleki nie jest to w żaden sposób bolesne, to dla niej przygoda,
coś się dzieje, widać, że to bardziej ją ekscytuje, niż poniża. Obie
spodziewają się co to będzie, mogłyby tak godzinami pozować do zdjęć.
Ta stojąca dziewczyna odkrywa swoją zmysłowość. Gdyby ta stojąca dziewczyna nie była tak klasycznie ładna, czy nawet
piękna, ta sytuacja nie byłaby tak jednoznaczna w wyrazie. Są to dwa
bardzo typowe światy i tutaj odbieram je jako pewne idee. Jeśli się
nie weźmie czegoś co jest bardzo reprezentatywne to idea się rozmywa. Pierwsze moje wrażenie było takie, że ta dziewczyna wcale nie jest
chora, posadzono ją tutaj, żeby zamarkować sytuację, co świadczy o jej
dobrym, naturalnym i akceptowalnym przez nią wpasowaniu się w to zdarzenie. Oba te światy mają swoją niezależną wartość, wyrażoną nie poprzez nasz
wymuszony osąd moralny, ale ich własną rację. One się nie negują, ale
również nie dowartościowują istnieją constans, chociaż w zderzeniu
ze sobą. To jest dowód, że na świecie nie ma sprawiedliwości, te dwie egzystencje
przedstawiają racje subiektywne, bo obiektywnej nie ma, ale w takim
ujęciu wyłania się pewna racja holistyczna. Tutaj jest przykład takiego założenia jak się obserwuje klasyczne przeciwstawności
dobro zło, jasność ciemność, dwie przeciwstawne hipotezy, które
tworzą całość.
|